Podsumowanie festiwalu filmowego w Cannes

Wiadomości

W tym roku odbyła się już 68 edycja Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Cannes i trzeba przyznać, że jego finał był dla wielu zgromadzonych oraz miłośników kina nie lada zaskoczeniem.

Główna nagroda trafiła do twórców filmu Dheepan w reżyserii Jacquesa Audiarda. To film, na który raczej nikt nie stawiał a w świecie filmowym był raczej pomijany. Film zauważono jednak i doceniono za to, że jako jeden z nielicznych ukazywał rzeczywiste nastroje, jakie aktualnie panują we Francji.

Z nagrodami festiwal opuścił również film Carol w reżyserii Todda Heynesa, Moi Roi, Chronic, Son of Soul czy też The Measure of Man. Warto przy tym zauważyć, że to Son of Soul był pretendentem do głównej nagrody i wielu bukmacherów stawiało właśnie na niego. W kuluarach również często szeptano właśnie o tym filmie jako o zwycięscy. Po pierwsze film debiutował na festiwalu, po drugie poruszał jakże „modny” ostatnio temat holocaustu.

Złotą Palme otrzymał jednak Dheepan i od razu zaczęto mówić, że po raz kolejny festiwal nie docenił sztuki filmowej natomiast za pierwszorzędny wyznacznik uznano politykę – ta zresztą wkrada się już praktycznie w każdy aspekt naszego życia, również w kulturę i sztukę.

Wygrany Dheepan to film iście polityczny. Omawia kwestie ważne, bo traktuje o walce Francuzów z emigrantami jednak uczucia krytyków filmowych są w tym przypadku mieszane. Zarówno gra aktorska jak i całość produkcji dla niektórych pozostawia wiele do życzenia. Zdaniem wielu, na pewno nie jest to film, który zasługuje na Złota Palmę. Trzeba jednak przyznać, że to w sumie jedyny film startujący w konkursie festiwalu, którego tematyka nawiązywała do rzeczywistych problemów współczesnej Francji i świata. Inne produkcje opiewały standardowo tematyką o niespełnionej miłości czy pogonią za marzeniami. I tak naprawdę to chyba jedyny plus dla filmu Dheepan.

Przejdźmy teraz do omówienia nagrody dla najlepszej aktorki. Statuetki trafiły do Rooney Mary oraz Emmanuelle Bercot. Pierwsza zagrała w oklaskiwanym filmie Carol, druga natomiast w konkurencyjnym Mon Roi.

Niestety, oglądając tegoroczny festiwal znowu miało się nieodparte wrażenie, że ważniejsze od filmów są wydarzenia z czerwonego dywanu. Bardziej obfite recenzje zbierały kreacje gwiazd aniżeli najnowsze produkcje. Zaskoczeniem był również fakt, iż wiele rzeczywiście jakościowych filmów nie pretendowało nawet do głównej nagrody. Pominięto między innymi tak doceniany przecież w filmowych kręgach Cemetry of Splendour.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *